Łazienki już prawie gotowe. Ostatnie zlecenie, jakie miałam do wykonania to kupno brakujących fug i silikonów do łazienki. Pan Fliziarz podał mi ilość kilogramów i sztuk potrzebnych na poszczególne ściany - dobór kolorów był na mojej głowie. Jeżeli trzeba dopasować odcień do białych lub szarych płytek to wybór bywa prostszy. Gorzej, kiedy na płytkach jest 5 do 10 kolorów i w zasadzie nie wiadomo do czego fugę dopasowywać, bo każdy z potencjalnych odcieni w zasadzie pasuje :) Klęska urodzaju...

W sumie kupiłam więc 14 kg fug w 3 kolorach - umownie nazwane przeze mnie jako biała (ściany w dużej łazience), szara (podłoga w dużej łazience) i beżowa (ściany w małej łazience) oraz 110 sztuk silikonów w pasujących do fug odcieniach:

Za zakupy nawet nie zakrywajace dna koszyka zapłaciłam 413 zł :( Jak robię cotygodniowe zakupy spożywcze dla rodziny 2+2 to za tę kasę mam pełny koszyk... To tak a' propos pytań jakie czasem spotyka się na forach mniej lub bardziej budowlanych "ile kosztuje budowa domu?"... Kasa ucieka w tempie ekspresowym.
Komentarze