Mamy kominek. Na budowie już nie zmarzniemy :)
Oczywiście znaleźć idealny kominek nie było łatwo, ponieważ przed kupnem chciałam zobaczyć co kupuję. Odwiedziliśmy kilku sprzedawców w okolicy, ale poza pięknym salonem sprzedaży i biurkiem oraz komputerem sprzedawcy dysponowali tylko katalogami. Jeden z nich był nawet zdziwiony, że pytam o ekspozycję, bo przecież wszystkie kominki wyglądają podobnie. Niby tak, ale widząc kilka kominków jestem w stanie powiedzieć, że jeden mi się podoba a inny nie. Poza walorem estetycznym kominek miał spełniać jeden istotny warunek: musiał być na tyle mały, by zmieścił się w kącie dla niego przewidzianym:

miał więc być mały, narożny, bez płaszcza wodnego. Nie planowaliśmy nim ogrzewać całego domu, ma więc służyć od czasu do czasu do ocieplania atmosfery domowej. Zrezygnowani bezowocnymi wędrówkami po salonach sprzedaży trafiliśmy zupełnym przypadkiem do Castoramy, gdzie okazało się, że jest w sprzedaży kominek, który pasuje do naszych wymagań. Kilka dni później trafił do nas, a po następnych kilku dniach został zamontowany:

Początkowo zastanawialiśmy się nad wąskimi poziomymi kratkami, które ładnie wyglądają przy tym typie kominka. Jednak pan od kominków powiedział, że nie są funkcjonalne, bo nie gwarantują właściwej cyrkulacji powietrza. Zdecydowaliśmy się więc na taki typ.
Komentarze