fuga w kolorze Manhattan :)
Dostałam wczoraj odpowiedzialne zadanie kupienia 7kg fugi do kładzionych właśnie płytek. To znaczy trzeba było kupić już, bo potrzebne były na dziś. Co prawda mądrość ludowa głosi, że każda fuga z czasem ciemnieje i brudzi się, więc w sumie odcień nie ma znaczenia, ale do zadania podeszłam poważnie. Żeby nie mieć zbyt dużego wyboru skupiłam się na jednym wzorniku. Po prawej wyszczerbiony kawałek płytki, do którego dobierałam kolor. Wybór padł na Manhattan - nie za jasny i nie za ciemny. Swoją drogą ciekawe dlaczego pozostałe fugi mają normalne nazwy kolorów: biały, srebrny, szary, antracyt, a tylko ta jedna - Manhattan?
Fugi zostały dziś położone. Fotki niebawem, bo fugi schną i mamy zakaz wjazdu na budowę :)
Komentarze