roślinki
Data dodania: 2017-04-01
Od dawna marzyła mi się rosnąca przy domu lawenda. Niestety mamy wilczura, któremu w bieganiu nie przeszkadzają żadne kwiatki... Lawenda została więc dziś testowo posadzona w donicach. Na dzisiejszych zakupach nabyłam lawendę, kulki bukszpanu, donice... i tyle weszło do bagażnika. Po ziemię trzeba było jechać drugim kursem. Co prawda budowa jeszcze trwa i taras, na którym ma to wszystko stanąć jeszcze nie jest wykończony, ale w sumie w czym to przeszkadza? Towar w sklepie ma to do siebie, że potrafi znikać i upatrzone donice mogłyby zostać wykupione. A tak to są i cieszą oko :) A jak lawenda zakwitnie to nasze pszczoły też się ucieszą :)
Komentarze