lampy (3)
Zakup kolejnych lamp szczęśliwie zakończony. Choć - to już chyba powoli staje się standardem - nie bez problemów.
Do swoich pokoi dzieci wybrały sobie lampy ikea nazwane przez internautów umownie "star wars", bo wielu w nich widzi podobieństwo do gwiazdy śmierci (foto z internetu):
Ponieważ lampa ta nie nadaje się jako jedyne źródło światła w planach były jeszcze proste lampy lub plafony, które będą "normalnie" świecić i będą jakoś spójnie pasować do popękanej kuli z ikei. Wybór padł na potrójne plafony Nicola (Italux) na sufit, oraz pojedyncze kinkiety nad łóżko - czyli w sumie 4 większe i 2 mniejsze pudła.
Niby rzecz prosta. Ponieważ na poprzednie lampy dość długo czekaliśmy tu się od razu ucieszyłam, jak na stronie sklepu było napisane o dostawie w ciągu 2-3 dni. Ostatnie przygody z kurierem spowodowały, że jako dostawę tym razem wybrałam paczkomat. Odbieram kiedy mam czas a nie wtedy, kiedy kurier akurat przyjedzie. Kupiłam, zapłaciłam, wybrałam sposób dostawy i czekam. Po przepisowych 3 dniach bez odzewu ze strony sklepu piszę maila. Sklep odpowiada, że zamówienie "zostanie wysłane zgodnie z zadeklarowanym terminem". Zadeklarowany termin minął jednak w piątek, a dziś jest już nowy tydzień. Sklep zmobilizowany moim ponagleniem we wtorek wysyła maila, że własnie przekazał paczkę kurierowi(!!!) do dostarczenia... Więc dzwonię do nich z uprzejmym pytaniem dlaczego kurier, skoro wybrałam inną opcję dostawy. Miła pani na infolinii powiedziała, że taka ilość pudełek nie zmieści się im do paczkomatu więc dlatego wysyłają kurierem. Pytam więc, dlaczego nie ma informacji na stronie dotyczącej tego jak, co i czym można zamawiać. Tłumaczę, że nie będzie mnie w domu więc po to wybrałam paczkomat, pani tłumaczy, że kurier zadzwoni wcześniej, więc może akurat będę w domu... Wrrrr. Jedyne co można zmienić to adres dostawy. Zmieniam. To znaczy literuję cierpliwie pani przez telefon nowy adres i telefon kontaktowy. Rano przychodzi mail z firmy kurierskiej, że właśnie przekazują paczkę do dostawy... na adres domowy. Co oznacza, że dzień wcześniej pani w sklepie jednak opcji dostawy nie zmieniła. Na szczęście internetowy system GLS dobrze i sprawnie działa i paczka dociera. Tadaaam :) Otwieram pudło i widzę pudełka z lampami. Na obrazku lampy w kolorze srebrnym.
Już mam przed oczami obraz, jak odsyłam do sklepu srebrne lampy domagając się zamówionych białych. Na szczęście są to "pudełka zbiorcze" i w środku jest to, co zamawiałam wraz z zestawem gratisowych żarówek halogenowych. Ufff.
Tym samym kolejne pozycje z listy "lampy" zostały odhaczone. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko kilku sztuk :)
Komentarze