Tapeta... w promocyjnej cenie
Inwestor miesiąc temu postanowił zmienić koncepcję dotyczącą wybranej przez Inwestorkę tapety w sypialni. Spodobała mu się bowiem tapeta w szare trójkąty/kwadraty z kolekcji Eco Black & White:
Więc inwestorka w sklepie z którego pochodzi powyższa fotka tapetę zamówiła.
I czeka...
I czeka...
I kiedy miał nadejść wielki dzień dostawy - "Realizacja zamówienia: 14 - 21 dni" - zadzwoniła wkurzona do sklepu z pytaniem, kiedy można spodziewać się kuriera. Pan po drugiej stronie słuchawki uprzejmie poprosił o numer zamówienia i po dłuższej ciszy powiedział "oddzwonię do Pani za 15 minut". Oddzwonił za 1,5 godziny i zaczął rozmowę od "Bardzo przepraszam...". Okazało się, że sklep przyjął ode mnie zamówienie wraz z przelewem na stosowną kwotę i.... ktoś, gdzieś (winnego oczywiście nie ma) czegoś nie dopatrzył i nie zamówił tapety u francuskiego producenta. Dostawa z Francji właśnie nadeszła, ale niestety naszej tapety w niej brak. Przybędzie więc kolejnym transportem za 14 dni. W ramach rekompensaty sklep zaproponował 20% rabat. Zniżka mile widziana, ale malarz, który pomalował już pokoje i nakleił w nich tapety nie będzie przecież siedział na budowie i czekał 2 tygodnie na dostawę...
Jedyny plus całej sytuacji jest taki, że kiedy malarz pomalował w sypialni ścianę na wybrany przez Inwestorkę kolor MOONSTONE Beckersa to się okazało, że na pewno by nie pasował kolorystycznie do pierwotnie wybranej tapety.
Komentarze