sypialnia
Do tej pory jakoś się tak składało, że to tylko w pokojach dzieci przybywało mebli. Ale przyszedł i czas na naszą sypialnię. Zamówione jeszcze na początku sierpnia łóżko z materacem dość długo szło do nas od producenta. Z obiecywanych "cztery, maksymalnie pięć tygodni" zrobiło się ich trochę więcej... Łóżko jest szare, tapicerowane, materiał ma lekko "aksamitny" włos i wygląda przytulnie. Kinkiety z tej samej serii co kupione już kiedyś do salonu. Solidne, dają bardzo fajne światło. Ponieważ z mężem od jakiegoś czasu lubimy prostotę stąd też i szafy - po jednej dla każdego domownika - zaplanowaliśmy najprostsze jak się da. Kolor dopasowywaliśmy do podłogi, która także z założenia miała nieco ocieplać swoją barwą pokoje. Oczywiście brakuje jeszcze w nich uchwytów, "robią" się do kompletu szafki nocne...
Komentarze