mamy sufit :)
Trwało to sporo czasu (z przerwą na nasz wyjazd wakacyjny, kiedy panowie nie pracowali na budowie) ale wreszcze jest (prawie) koniec. Poddasze nie będzie użytkowe - to znaczy będzie służyć za składowisko rzeczy sezonowych lub aktualnie w domu mniej potrzebnych, a także za suszarnię zimą. Początkowo chcieliśmy ocieplić dach, ale doszliśmy do wniosku, że strop ma mniejszą powierzchnię, więc taniej będzie ocieplić strop, skoro i tak strych/poddasze nie będzie użytkowe. W planach były płyty g-k od dołu, na to wełna, a od góry płyty OSB. "Prawie" oznacza, że nie jest skończona część stropu w budynku gospodarczym. Czekamy na bramę garażową, która ma być za kilka tygodni, a dopiero po niej będzie możliwe dokończenie prac. Inaczej panowie od bramy nie wiedzieliby gdzie idą wiązary i gdzie montować bramę garażową.
Inną kwestią było umiejscawianie włazu na strych. Co ciekawe nie był nigdzie w projekcie zaznaczony(!!!) i sami musieliśmy zdecydować, gdzie będzie najlepiej. Trzeba też było uwzględnić to, że mocujemy właz między wiązarami, a ich kierunek i to jak gęsto były rozmieszczone też ograniczał fantazję inwestorów :) Teoretycznie idealnym miejscem byłoby pomieszczenie gospodarcze, ale jest dość małe i trudno by było w nim rozłozyć drabinę od włazu. Wiadomo też, że nie zrobimy wyłazu w salonie czy w pokojach, wybór więc padł na mniej eksponowane miejsce, czyli korytarz wzdłuż pokoi. Choć sama chętnie bym go ukryła w końcu korytarza, to okazało się, że musi być centralnie na środku, bo inaczej nie uda się rozmieścić lamp na suficie w korytarzu tak, by dobrze go oświetlały. Budowanie jest sztuką kompromisów...
Na wprost komin od kominka i kuchennej wentylacji, po prawej - kominy od wentylacji w łazience i pom. gospodarczym. Kształt wiązarów to takze nasza innowacja w stosunku do tego, co było w projekcie. Projekt zakładał na całej powierzchni takie "trójkąty" jak te po bokach, ale doszliśmy do wniosku, że praktyczniej będzie, gdy ta przestrzeń po środku będzie jednak bardziej dostępna i otwarta. Panowie od wiązarów (firma Aldach - jeszcze raz ich pochwalę :)) je więc nieco przed wyprodukowaniem zmienili.
Sufit w salonie :)
I widok z salonu w stronę drzwi wejściowych. Zupełnie inaczej widzi się dom od środka gdy podnosząc głowę ni widać szczytu dachu tylko poziomy sufit :)
Komentarze