zima może być mroźna w tym roku :)
Kominek jeszcze nie jest zamówiony a już mamy czym palić :) Zadbała o to energetyka wycinając nam niedawno kilka drzew. Przez naszą działkę biegnie linia energetyczna i rośnie sporo drzew. Te, które kolidują z linią wycinają i tną na metrowe kawałki mili panowie z uprawnieniami do tego typu prac. Paradoks polega na tym, że na swoim terenie możesz sobie posadzić każde drzewo, ale gdy osiągnie ono 5 cm nad ziemią obwód pnia większy niż 25-35cm i chcesz je wyciąć, to potrzeba na to urzędniczego zezwolenia...
Niestety łańcuch od piły stępił się po godzinie pracy, więc jeszcze trochę roboty przed nami :)
A tu już 24 godziny później... Drewno sprawnie pocięte i ułożone na 6 paletach. Mąż ciął, ja przenosiłam i układałam. Po co nam siłownia?
Komentarze